niedziela, 24 sierpnia 2014

Koń Achał-tekiński

Koń Achał-Tekiński

Wszechstronne konie rekreacyjne i sportowe - wzrost od 152 do 164 cm. w kłębie - swoją nazwę zawdzięczają turkmeńskiemu plemieniu koczowniczemu - Tekke. Chociaż stepy i pustynie Turkmenistanu są rozżarzone gorącem w lecie i przeraźliwie zimne w zimie, koczownicy przez cały rok trzymali swoje "złote konie" owinięte w derkę. Jeszcze do dziś konie achał-tekińskie w swoim kraju ojczystym niekiedy noszą siedem tradycjonalnych derek, z których każda ma własną nazwę. Oczywiście konie te mogą żyć bez okrycia ochronnego. Jak konie arabskie, tak i konie achał-tekinskie mieszkały niegdyś przeważnie w namiocie, razem ze swoim panem i były ciągle przy jego boku. Także dzisiaj to wrażliwe i dumne zwierzę może stać się wymarzonym koniem dla tych osób, którym uda się zyskać ich zaufanie i przyjaźń. Ludziom, którzy chcą go 'wykorzystać', pokazuje drugą, upartą i krnąbrną stronę swej osobowości - nieodzowną cechę charakteru potrzebą do walki o życie w dziczy, gdzie dewizą jest - przetrzymać albo zginąć.  

Zasadne jest nazywanie tych gibkich zwierząt chartami wśród koni. Są to konie o szczupłej budowie ciała, wytrzymałe i bardzo szybkie. Sławę przyniosły im przede wszystkim ich osiągnięcia w najdłuższym biegu długodystansowym byłego ZSRR z Asztabanu do Moskwy, o długości 4300 km. Konie achał-tekińskie pokonały te trasę w 84 dni, przy czym 360 km przez bezwodną Pustynię Karakum przebywały w trzy dni. 

Jeden z najbardziej znanych koni długodystansowych o mylącej nazwie Arab, był zwycięzcą w turniejach skoków, a jego syn Absent w ujeżdżaniu zdobył złoty medal na olimpiadzie w 1960 roku w Rzymie i brązowy medal w 1964 roku w Tokio. W Niemczech jest tylko około 200 koni achał-tekińskich, co roku dochodzi do tego ponad 20 źrebiąt. Drobne hodowle są prowadzone w Austrii, we Włoszech, Bułgarii i USA. 

Podsumowując: 
  • osiągają do 164 cm w kłębie. 
  • są wytrzymałe i odporne na upały 
  • mają szczupłą budowę ciała 
  • są zwinne i szybkie na krótkich jaki i długich dystansach 
*Pisane na podstawie książki "Konie" 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz