sobota, 23 sierpnia 2014

Skąd wziął się koń?

Ten post może wydać się niektórym banalny, oczywisty. Jednakże sądzę, że doskonale wprowadzi nas w fascynujący świat koni i otworzy drzwi do bloga. Wraz z następnymi tematami będziemy Was w miarę naszych możliwości oprowadzać po życiu tych parzystokopytnych stworzeń.
Krótka historia konia:
Jedna z legend
Gdy Stwórca zapragnął stworzyć konia, powiedział do wiatru: "Chcę zrodzić z ciebie istotę, która byłaby w stanie unieść na sobie moich czcicieli. Ta istota ma być kochana przez wszystkich moich poddanych, ale także ma wzbudzać strach we wszystkich, którzy działają wbrew moim przykazaniom." I stworzył konia, i zawołał do niego: " Stworzyłem ciebie, niezrównanego. Wszystkie skarby tej ziemi spoczywają między twoimi oczami. Moich wrogów masz zdeptać swoimi kopytami, ale moich przyjaciół masz nosić na swoim grzbiecie, który ma być jednocześnie miejscem, z którego wnosić się będę do mnie modlitwy. Będziesz szczęśliwy wszędzie, na całej Ziemi i wznoszony ponad wszelkie inne stworzenie; bo do ciebie należy miłość Pana Stworzenia. Będziesz latać bez skrzydeł, będziesz zwyciężać bez miecza."
Jest to jeden z licznych, zachowanych do naszych czasów, przekazów proroka Mahometa. Mahomet był nie tylko twórcą Islamu, lecz także założycielem hodowli koni czystej krwi arabskiej. Te słynne słowa nie odnoszą się jedynie do arabów, lecz do każdej rasy. 
Wczesny koń
Zmieniający się wygląd konia począwszy od krępego Echippusa po dzisiejszego konia
Prawdopodobnie wywodzą się od małego ssaka Hyracotherium, który żył na ziemi około 50 mln. lat temu. Większość naukowców objęło hipotezę, iż konie przez miliony lat przechodziły ewolucję (poprzez gatunki takie jak EohippusMesohippus, Pliohippus) zanim otrzymały dzisiejszą sylwetkę. Z początku wyglądały jak mała, dziwna, 'hienowata' antylopa bez rogów i...kopyt! Prehistoryczny koń bowiem posiadał -można je tak nazwać- łapy z czterema pazurami (bądź trzema, zależy jakiej hipotezie się trzymamy. ). Stopniowo przez lata środkowy pazur stawał się twardszy i mocniejszy. W końcu pozostałe zniknęły, a na ich miejsce pojawiło się jedno kopyto.

Ilustracja przedstawiająca wygląd koni od samego początku do dzisiejszego wyglądu 
oraz 'rozwój' kopyta.

Udomowienie konia
"Pod koniec XV w., gdy Kolumb odkrywał ląd zwany dziś Ameryką koń był tam zwierzęciem nieznanym. Indianinie, którzy zobaczyli pierwszych hiszpańskich jeźdźców byli przekonani, że człowiek i koń
stanowią jedną całość" ~ Informacja zaczerpnięta z książki pt. "Konie" autorstwa Marii Kulisy • Magdaleny Pieszki • Jarosława Łuszczyńskiego 
Udomowienie konia najprawdopodobniej miało miejsce dawno, dawno temu i określenie dokładnej daty byłoby niemożliwe. Szacuje się jednak to wydarzenie na około 5-6 tys. lat temu.
Podobno przodkami domowych koni były konie
Przewalskiego (można dostrzec podobieństwo ze 
wspomnianym już Pliohippusem) pochodzące z Azji Środkowej, tarpan żyjący niegdyś w Europie Środkowej i Wschodniej oraz koń leśny z północnej Europy. Dwie pierwsze podobnież miały być przedstawicielami ras nazywanych szlachetnymi - gorącokrwistych typu wierzchowego. Ostatnia to pierwowzór dzisiejszych ciężkich ras zimnokrwistych koni pociągowych. 


Królestwo za konia! + Czasy Obecne 
Koń w średniowieczu pełnił niełatwą pracę. Niektórzy przedstawiciele tego gatunku pracowały niekiedy po kilkanaście godzin dziennie zaprzęgnięte do powozów i wozów, bądź stanowiły pomoc dla rolników. Inni wiernie służyli rycerzom na bitwach pędząc z nimi na grzbiecie ku wrogim wojskom. Od czasu do czasu na końskim grzbiecie mężczyźni rywalizowali ze sobą tocząc walki z mieczami itp. Te czasy niebyły łatwe dla koni. Wiele ras na przestrzeni wieków wyginęło. 

Głównie konie traktujemy jako przyjaciół, tak trzeba, w końcu to żywa istota, która czuje i nas rozumie. Dziś jeszcze w nielicznych gospodarstwach można spotkać konia pracującego w polu. Organizowane są różne wydarzenia historyczne (np. Bitwa Pod Grunwaldem), w których konie grają ważną rolę, tak jak to było w średniowieczu. Konie możemy spotkać obecnie nawet w kinie, czy teatrze! Na premierze filmu znany głównie jako Aragorn z "Władcy Pierścieni" Viggo Mortenes - podziwiamy pana Viggo, wspaniały jeździec i aktor- na premierę filmu "Hidalgo-Ocean Ognia", w którym zagrał główną rolę zaprosił swojego partnera filmowego...konia, na którym miał przyjemność jeździć podczas nagrań. Viggo po prostu wjechał na nim na czerwony dywan. Wspaniałe!
To koniec. Mam nadzieję, że ten pierwszy post -prócz powitania opowiadania, rzecz jasna- spodobał Wam się chociaż trochę. Zapraszamy do odwiedzania nas jeszcze i komentowania c: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz